Maria Peszek – Miasto Mania [RECENZJA]

Budzi kontrowersje, ma swój własny, oryginalny styl i pisze ciekawe teksty – no kurde, zestaw idealny dla moich zbuntowanych uszów. Ostatnio po premierze utworu Modern Holocaust z jej ostatniej płyty Karabin rozpętała piekło między prawicowcami a lewicowcami. Ale dzisiaj przyjrzę się jej debiutowi, który, z czego bardzo się cieszę, został doceniony przez polskich krytyków muzycznych i otrzymał aż trzy nominacje do Fryderyka! Przedstawiam państwu Marię Peszek – piosenkarkę, ale również aktorkę, która już od dzieciństwa jest związana z teatrem z racji zawodu swoich rodziców. Swój pierwszy album – Miasto Mania – wydała jednak dopiero w 2005 roku. Z drugiej strony może to i dobrze. Być może gdyby nagrała płytę parę lat wcześniej, nie byłaby ona tak dojrzała i eteryczna. A taka jest właśnie Miasto Mania – nie ma tam nic przypadkowego, wszystko jest przemyślane i współgra z pozostałymi elementami. A ja jestem fanem albumów koncepcyjnych, które łączy jakaś wspólna myśl przewodnia, a nie takich, które składają się ze zlepków przypadkowo nagranych piosenek podczas nudy w studiu nagraniowym.

Czytaj dalej „Maria Peszek – Miasto Mania [RECENZJA]”

Marcelina – Marcelina [RECENZJA]

Bohaterką tej recenzji będzie dziewczyna, która, jak przypuszczam, jest jeszcze mniej znana niż Sarsa czy Daria, o których wcześniej pisałem. Na dodatek płyta, o której piszę, jest także najmniej znaną z jej dorobku. Cóż… Wcale mnie to jednak nie dziwi. Ale o tym w dalszej części. Mowa o Marcelinie, moi państwo, a konkretnie o Marcelinie Stoszek z Cieszyna. Jest ona absolwentką Akademii Muzycznej w Katowicach. W marcu 2011 roku wyszła jej debiutancka płyta, o jakże zaskakującym tytule, Marcelina. Dla kogo jest właściwie ten krążek (bo na pewno nie dla mas)?

Czytaj dalej „Marcelina – Marcelina [RECENZJA]”

Sarsa – Zapomnij Mi [RECENZJA]

Sarsorogi – znak rozpoznawczy Sarsy, czyli Marty Markiewicz, która zwycięsko wyszła z 5. edycji The Voice Of Poland, mimo że wcale jej nie wygrała.  Na swoim kanale na YouTube publikowała a to kilka coverów, a to kilka autorskich kompozycji (nawiasem mówiąc, bardzo dobrych), próbując przebić się swoim alternatywnym brzmieniem przez ścianę polskiego showbiznesu. Brała udział w różnych projektach, które jednak nie odbiły się szerszym echem. Wszystko ruszyło po dwójkowym programie (w trakcie którego doszło do niewyjaśnionej rezygnacji wokalistki spowodowanej rzekomo wypadkiem, o którym także nic więcej nie wiadomo i na którego temat powstało setki teorii spiskowych). W każdym razie 30 kwietnia 2015 wypuszczony w eter został pierwszy i chyba najbardziej znany, i (nie)lubiany przez wielu singiel Sarsy – Naucz mnie. Prawie cztery miesiące później wydana została płyta – Zapomnij Mi, będąca, jak mówi sama artystka, połączeniem jej alternatywnych korzeni ze szlachetnym popem.   Nie jestem jakimś wielkim fanem jej głosu, który, poza rogami, także jest jej cechą charakterystyczną, bowiem, bezapelacyjnie, wyróżnia się na tle pozostałych polskich wokalistek. I to muszę przyznać. Czy jednak muzycznie Sarsa także ma coś do zaoferowania, czego nie mają jej konkurentki?

Czytaj dalej „Sarsa – Zapomnij Mi [RECENZJA]”