Thomas Azier – S t r a y [RECENZJA]

Przedstawiłem wam już kiedyś Thomasa Aziera i jego czerwoną muzykę. Rozwodziłem się nad tym, jak niesprawiedliwe jest to, że o niektórych, choćby tworzyli sztukę najwyższych lotów bądź trochę niższych, ale dosyć ambitną, nigdy nie będzie głośno z różnych względów. Cóż, od wydania Rouge minął rok i nic się w tej materii nie zmieniło. Za to pojawiła się EPka o prostej nazwie  S t r a y.  Znajdują się na niej cztery piosenki. Okładka, tak jak w przypadku Rouge, prosta, ale efektowna. Nie ma już śladu po czerwieni. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Czy po czterech numerach można już stwierdzić jakiś nowy kierunek w muzyce Aziera?

Continue reading „Thomas Azier – S t r a y [RECENZJA]”