Pobrzask

Tęsknię nie wiadomo za czym

Jakby powietrza w powietrzu zabrakło

Zasypiam myśląc o kimś

Kto nie istnieje

 

Przyjdź do mnie choć raz

A nigdy nie zapomnę

Tej ciemności otulonej w oczy wyobraźni

Co tli się co wieczór podsycona pragnieniem

Byle jakich uczuć

 

Nie wiem czemu myślę

Że istniejesz

Ale kłamstwo jest pokusą

Daje mi nadzieję

Że nie utonę zanim się rozniecę

 

Słabość ma znika w świetle zbiornika

Nienapojonych żądzy

Ulotnych dni

Mocą ładując me czarne serce

 

Ranki zabijają marzeń cienie

Bo jest zbyt jasno żeby móc śnić

Ale wciąż myślę o kimś

Kto istnieje

W mojej głowie

Jedynie

Reklamy

8 myśli na temat “Pobrzask

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s