Podsumowanie 2016. Lekcja 6

glowing_jellyfish-wallpaper-1920x1080
Problem ze świadomością polega na tym,  że twoja przeszłość zawsze żyje gdzieś w tobie. Jeśli zapędzisz psa do kąta i przestraszysz go, to wyjdzie z niego wilk i cię pogryzie – Jonathan Carroll

Boli mnie gardło, mam katar i ogólnie moja głowa zaraz stanie się drugim Czarnobylem. Nie ma to jak dobry start w nowym roku!

Wiecie, u mnie nigdy nie jest idealnie. Jeden problem się kończy, drugi zaczyna i tak w kółko. W momentach, gdy już mam wszystkiego dość, kładę się spać, marząc o tym, by przespać te wszystkie ciężkie dni i obudzić się w jakiejś utopii, gdzie nic mnie nie będzie bolało i wszyscy się będą kochać ( w sumie byłoby to nieco obrzydliwe).

Mówiłem już trochę o tym w lekcji 3, że warto zaakceptować, że świat nigdy nie będzie idealnym miejscem i zawsze będą w nim istnieć pewne dysproporcje społeczne. Ale zaakceptowanie problemów to nie wszystko. Bierność nigdy nie przynosi żadnych korzyści. Dlatego warto też z każdej napotkanej na naszej drodze trudności wyciągnąć wnioski.

Traktuj problemy jako lekcje życia. Bez nich może miałbyś łatwiej, ale na pewno byłbyś mniej roztropny

Nie mówię, żeby jak tylko pojawi się jakiś kłopot, to skakać z radości, bo, hurra!, będę mądrzejszy, gdyż to by było co najmniej dziwne, ale na pewno warto się zdystansować. Pomyśleć nad daną kwestią z perspektywy osoby trzeciej. Na chłodno, gdy już opadną wszystkie emocje, które zazwyczaj wszystko hiperbolizują.

Warto się zastanowić, co wyniosłem dzięki temu, że rzuciła mnie dziewczyna.

Czego się nauczyłem, gdy okazało się, że mój niby najlepszy kumpel obgaduje mnie za plecami?

Co wniosła do mojego życia jakaś kłótnia, poza ubogaceniem słownika o nowe przekleństwa dotąd niespotykane? 🙂

To są tylko przykłady problemów z rodzaju tych lekkich. Im większa skala problemu, tym więcej wysiłku musimy włożyć, żeby go rozwiązać, co nie zawsze się nam udaje. I to nic złego. Nie jesteśmy niepokonani. Trzeba czasem sięgnąć dna, aby poznać smak całkowitej porażki i zacząć się na nowo wspinać po drabinie prowadzącej ku lepszemu życiu. Choćby ociupinę lepszemu.


Zapraszam was również na fanpage Symphonii na Facebooku, gdzie będziecie mogli poznać mnie od nieco mniej patetycznej strony oraz dowiedzieć się, czego aktualnie słucham.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s