Podsumowanie 2016. Lekcja 3

red_ink_2-wallpaper-1920x1080
Utraciłem wiele ze swych dawnych wad, w zamian zyskałem nowe. Równowaga jest zachowana – Emil Cioran

To, co dzisiaj przeczytacie, może się wam nie spodobać.  Możecie stwierdzić, że w ogóle nie mam racji lub że jestem ignorantem. Ale spokojnie. To, co w tej chwili piszę, też mi się nie podoba. Co nie zmienia faktu, że czasem nawet najczarniejsza prawda musi być przedstawiona.

W tym roku naprawdę wiele rzeczy mi się schrzaniło, a jednocześnie udało. Byłem wkurwiony.

Tak.

Wkurwiony.

Ale i szczęśliwy. Naprawdę, dawno nie odczuwałem takiego szczęścia. Że tyle rzeczy mi się udało.

I co? Jestem bardziej wkurwiony czy szczęśliwy? Wiecie co? Bo chyba na świecie musi być ta równowaga. Żeby było ci coś dane, musisz mieć coś zabrane. Oko za oko.

Nie uważam tego za złe. Równowaga musi być, żeby świat mógł się rozwijać. Wyobrażacie sobie, gdyby każdy na świecie miał dokładnie taki sam status majątkowy? Co by było, gdyby cały majątek świata podzielić na ilość jego mieszkańców? Powiem wam, co by było.

Marazm. Zastój. Bezruch.

Zaakceptuj fakt, że świat, w którym nie będzie biedy, wojen i wykorzystywania nigdy nie będzie istniał.

To cholernie sprawiedliwe w swojej niesprawiedliwości. To może Cię wkurzyć, ale pomoże też zrozumieć sytuację. Bo równowaga jest. Oczywiście. Ale nie między ludźmi. Tu chodzi raczej o pewien handel między dobrem, a złem; między tym, co nas uszczęśliwia, a tym, co nas boli.

Kilka rzeczy mi się w życiu spierdzieliło, kilka innych rzeczy udało. I co? Mam być teraz nieszczęśliwy? Tak nie jest. Bo gdybym miał wszystko, nie miałbym niczego. Jeśli zrozumiecie, że wszystko ma swoją cenę (oczywiście nie mówię tu konkretnie o pieniądzach), nauczycie się taksować swoje działania. I dokonywać wyborów, które mogą wam ocalić nieraz wasz tyłek, a czasami i pomóc zaliczyć porządną glebę.

Rozumiem tych, którzy są w trudnej sytuacji. Bardziej niż bym chciał. Bliskie mi osoby też są dotknięci tym problemem. Poczuciem niesprawiedliwości. Najgorsze jednak, co można zrobić, to być biernym.

Dlatego zacznij wyceniać swoje pragnienia. Analizuj, ale nie za dużo, bo tak naprawdę bilans nigdy nie jest równy zero. W wielu przypadkach liczy się też szczęście 😉


Zapraszam Was również na fanpage Symphonii na Facebooku, gdzie będziecie mieli okazję poznać mnie z trochę mniej patetycznej strony oraz dowiedzieć się, jakiej muzyki aktualnie słucham.

Reklamy

2 myśli na temat “Podsumowanie 2016. Lekcja 3

  1. Chciałabym, by było mi dobrze. Chciałabym, by wszystkim było dobrze. Myślę sobie, że zrozumienie tego, że jest to niewykonalne, to początek drogi, na której końcu leży spokój ducha.
    A mimo wszystko ciężko mi to pojąć, a jeszcze ciężej zaakceptować. W tym najwyższym rozrachunku zawsze okazuje się, że sprawiedliwość istnieje, a im częściej ją zauważam, tym częściej jestem spokojna.
    Głównie z tego powodu, że zaczynam rozumieć, że fakt niemożności zmiany czegokolwiek nie powinien mnie przejmować – bo po prostu nic zmienić się nie da. Tak proste, a tak niesamowite.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s