Podsumowanie 2016. Lekcja 1

pexels-photo-52599
 To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca, to dopiero koniec początku – Winston Churchill

Z jednej strony lubię ten czas, kiedy wiem, że mogę zacząć wszystko od nowa. Bo wtedy mózg jakoś tak inaczej pracuje, jest otwarty na zmiany (niestety tylko w teorii 😉 ). Z drugiej zaś zdaję sobie sprawę, że te nowe początki to pic na wodę, fotomontaż. Za to niezwykła okazja zarobku dla siłowni, trenerów personalnych i dietetyków 🙂   Mimo to już od grudnia mam z tyłu głowy jakieś takie przemyślenia na temat tego, co mogłem zmienić, co mogę poprawić itd.

Bo rok się kończy, trzeba się zmienić, trzeba zrewolucjonizować swoje dotychczasowe życie, wszyscy mówią (no, może nie wszyscy, ale czasem trzeba uogólniać, żeby mieć jakiś punkt odniesienia).  A właściwie po co? Po co stawiać sobie za cel coś, co jest nierealne do osiągnięcia? Po co żyć w przekonaniu, że skoro zaczyna się nowy rok, to wszystkie zmiany pójdą gładko, a my będziemy chodzącymi Ewami Chodakowskimi, Robertami Lewandowskimi i Sashami Grey (różni ludzie mają różne aspiracje, ot co, nie chciałem dyskryminować fanów Sashy  😉 )?

W tym roku więc nie zawracam sobie mojej i tak zrytej szaleństwami głowy kolejną  listą postanowień, która po dwóch tygodniach wiszenia na lodówce pójdzie do kosza. Robię coś innego. Coś o wiele bardziej pożytecznego i mniej frustrującego.

Zadaję sobie pytania

  • Co mi dało to dwanaście miesięcy?
  • Co wnieśli do mojego życia ludzie, z którymi spędzałem czas?
  • Co dała mi muzyka, która gościła w moich głośnikach?
  • Co wpłynęło na kształt mojej twórczości, która przecież ciągle się zmienia i przybiera nowe formy?

Dlatego też oto przedstawiam 10 lekcji 2016 roku, które przyczyniły się do tego, że jestem w tym właśnie miejscu mojego życia.

Każdą z lekcji omówię w oddzielnym poście, gdyż jakbym chciał upakować całą dziesiątkę do jednego wora, to wielu z was odechciało by się to czytać już w tym momencie. Zacznijmy jednak od początku, czyli od lekcji pierwsze (początki, ach te początki)

Oczekując od innych bycia idealnym, usprawiedliwiasz swoją niemoc wobec własnych słabości

Był taki okres w moim życiu, kiedy uważałem się za kogoś ponad. No wiecie, kogoś ważniejszego niż inni wokół mnie. Bo tylko ja odczuwałem ból, którego inni nie są w stanie doświadczyć; bo tylko ja byłem w stanie tak pokierować moim życiem, aby nikt nie był w stanie schrzanić tego, co chcę zbudować. Co tu dużo mówić, do dziś czasem moje władcze i z deka choleryczne zapędy nieco psują moje szyki w relacjach interpersonalnych ;). Ale… Do czego zmierzam? Maskujemy swoje wady poprzez oczekiwania, że inni wypełnią nasze braki. Mamy nadzieję, że nasza przyjaciółka będzie myślała tak jak my, a nawet jeszcze lepiej. Jeśli tak nie jest, to od razu czujemy się lepsi, ale jednocześnie sfrustrowani, że ludzie nie są w stanie spełnić naszych oczekiwań. Bo, według naszego przekonania, wszyscy nasi znajomi powinni być tacy jak my, a nawet nieco lepsi, żebyśmy mogli się dowartościować.

Tak nie jest.

Również masz wady, które inni mogą wyśmiać, a, kto wie o czym mówię, niech zda sobie sprawę, że nie ma sensu puszenie się jak paw, gdyż wydaje mu się, że zna się bardziej na życiu niż ktokolwiek inny 🙂 Ja popełniłem ten błąd i wiem, że nic dobrego z tego nie wynika, a jedynie kolejna toksyczna relacja, która zjada obie strony od środka.

Warto więc zacząć pracować nad sobą i nie przerzucać naszej frustracji na innych. Oni też mają swoje problemy. Nie tylko ty 😉


O dobrym zakończeniu roku piszą też:

Warto do nich zajrzeć!


Zapraszam również na fanpage Symphonii na Facebooku, gdzie możecie się również co nieco dowiedzieć o tym, jakiej muzyki obecnie słucham oraz (być może niedługo) poznać mnie z trochę mniej wzniosłej strony 🙂

Reklamy

10 myśli na temat “Podsumowanie 2016. Lekcja 1

    1. I to dobre podejście. Zamiast bezsensownego postanawiania bez żadnego planu, o wiele lepiej po prostu zrobić sobie taki rachunek sumienia i zastanowić się, co realnie można zmienić 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s